ŻMIJOWATE
Wujek Dobra Rada
Cropp blog
Lapsus Lazuli
Polaczky
Warsaw Fashion
Kozaczek
Pudelek
Joe Monster
ARCHIWUM
2012
styczeń
2008
luty
styczeń
2007
czerwiec
maj
marzec
luty
Blog.pl
..........
Z cyklu: złośliwości dnia powszedniego.
wiadomości.gazeta.pl
No bez przesady. Może i uciekł ze statku ale nadal jest mężczyzną.
zmijowisko 2012-01-19 13:25:20
skomentuj (0)
..........
No nie bez powodu się mówi żeby z alkoholem uważać, bo niektórym po tym ODPALA!
zmijowisko 2012-01-17 13:48:51
skomentuj (0)
..........
A mnie się wydawało, że Wałęsę ma grać Więckiewicz ...
Anakonda
zmijowisko 2012-01-17 11:42:19
skomentuj (0)
..........
Persona wielce reklamowa ?
Na stronie tokfm.pl Kobra znalazła artykuł, z którego wynika, iż mamy w Polsce wpływową i dość trzeba przyznac rozsądną osóbkę, o której wczesniej nie słyszałyśmy, a która ma władzę i predyspozycje do krytykowania reklam i nawet jakąś swoją komisję założyła!
Nazywa się znamiennie - Eryka Reklama.
Pani Eryce dziękujemy za zajęcie się sprawą. Nas też ta reklama przeraża swoją "naturalnością" oraz obraża Anię Dereszowską, która z całą pewnością w naturze nie jest tak brzydka jak na tym zdjęciu. Pozdrawiamy!
zmijowisko 2012-01-05 21:05:30
skomentuj (0)
..........
Gazeta.pl uczciwie ostrzega:
No dobra, to nie będę brała u was..
zmijowisko 2012-01-03 10:19:46
skomentuj (0)
..........
Tomasza Kammela tajemnicze akrobacje
Z Plotka.pl dowiedzieliśmy się dzisiaj, że szczęsliwe zycie Tomasza Kammela i Katarzyny Niezgody nie jest tak cudownie proste i pozbawione problemów jak mogłoby się wydawać. Z nieznanych nam przyczyn Tomasz Kammel nie korzysta z drzwi wejściowych - wychodzi z domu przez okno ....
zmijowisko 2012-01-02 08:02:07
skomentuj (0)
Między nami kobietami ..
Kobra (12:22)
o zesz kurrr.....
Kobra (12:22)
mamy cos przeciwbólowego?
Anakonda (12:22)
nospa była
Kobra (12:24)
kur, nie chce byc kobieta
Anakonda (12:24)
:)
Kobra (12:24)
faceci nie maja cioty, nie rodza dzieci, zamieniajac sie w spasione krowy, nie zwalniaja ich z pracy z powodu ciazy, trudno ich zgwałcic
Anakonda (12:24)
oho
Kobra (12:24)
i nie mają menopauzy
Anakonda (12:24)
czuje PMS jak nic
Kobra (12:24)
i nie konczy im sie termin przydatnosci do uzycia
Anakonda (12:25)
mi sie jeszcze podoba ze jak zdradzą to są świnie a kobieta to dziwka
Kobra (12:25)
a, no
Kobra (12:25)
moj ulubiony zwrot
Kobra (12:26)
'oddała mu się'
Kobra (12:26)
oto dlaczego
Anakonda (12:26)
ale dostałamtakiego pozytywnego maila co MY mamy lepiej od NICH, podesle jak nie zapomne
Kobra (12:26)
no, ciekawe
Kobra (12:26)
może koniecznosc ciaglej depilacji i masowania cellulitu?
Kobra (12:26)
i nizsze zarobki?
Kobra (12:26)
i malowania pazurków?
Kobra (12:27)
popatrz na nich
Kobra (12:27)
popatrz no
Kobra (12:27)
raz na miesiac do fryzjera za 20 zł
Kobra (12:27)
potem tylko umyc i przylizac lapa
Kobra (12:27)
meskie perfumy sa tansze! nawet to, kur.. pod gorke
Kobra (12:28)
nie musi miec szafy pelnej spodnic, sukienek, spodenkow, szorcikow, miliona odmian bluzeczek!
Kobra (12:28)
moze sie ubrac w piec minut
Kobra (12:28)
nie musi drybic na obcasach, i jak ma grube lydki, to wszyscy maja to w nosie!
Kobra (12:28)
a jak ma wlosy na klacie, to 'meski'
Kobra (12:28)
jak nie ma - tez dobrze
Kobra (12:30)
Darren pomoże. Darren by mnie zrozumiał ... *
* (darren hayes – piosenkarz – gej )
dodane by anakonda
zmijowisko 2008-02-27 14:55:32
skomentuj (0)
Śmietniki i inne pomysły
Najpierw, jako wprowadzenie, małą informacja. Nie mieszkam na super ekskuzywnym osiedlu składającym się z wypasionych apartamentowców, ogrodzonych, takich z cieciem na bramie, któremu przy wejściu jednostka obca musi pokazac dowód osobisty, przepustkę i aktualne świadectwo zdrowia, a dookoła nieprzeziernych parkanów przechadzają się ochroniarze ze spluwami i psami na smyczy. O, nie. Osiedle to jakich wiele, nawet nieźle utrzymane, ale zaden tam full wypas.
No i pewnego pieknego dnia założono nam SZLABAN do wjazdu na przedblokowy parking. Szlaban dosłownie, każdy mieszkaniec dostał od szanownej spółdzielni pilota (jednego, żeby nie bylo, żeby otrzymać drugiego, trzeba przedstawić dowody rejestracyjne DWÓCH samochodów. Jeden jest przydziałowy). Co stwarza mnostwo problemów, wynikających z faktu, że pod mój blok nie da się podjechać. Znajomi parkują pół kilometra dalej, do taksówki trzeba biegać wzdłuż dwóch bloków (taksówkarze nie dostali pilotów do szlabanu), pizza zdąży wystygnąć, zanim zostanie doniesiona. Wszystko to znieslismy jakos, wychodząc z założenia, ze skoro nie pofatygowalismy się na zebranie członków, to trudno mieć pretensje.
Niestety, na tym nasza kochana społdzielnia nie poprzestala- pewnego pięknego dnia zamontowali nam zamki na śmietnikach. Czemu? Nie wiem. Albo nie wiedzialam, do wczoraj. Dostalam kolejny kluczyk do pęku który już posiadam, i teraz rano chcąc wyrzucić smiecie muszę trochę czasu na to poświęcić. Na znak protestu zostawiam za każdym razem drzwi niezamknięte na klucz. Domyślałam się, że chodziło moze o to, żeby obce jednostki nie wywalały smieci do mojego smietnika, ale szczerze mówiac- mam to gdzieś. Jak dla mnie, mogą sobie wyrzucać. Tym bardziej, że jednostki obce nie przejęły się faktem zamknięcia smietnika na klucz- jak przychodzą, to najzwyczajniej w świecie pirzgaja wory ze smieciami obok. No cóż.
Wczoraj jednakże wybrałam sie wyrzucić smieci segregowalne do smietnika w innym kącie osiedla. Jeszcze staram sie byc pro-ekologiczna, chociaz trochę, bo spóldzielnia montuje pseudo- udogodnienia j.w., ale za to śmietników na śmieci segregowalne dostarczyć nie raczy. POjechalam więc z kartonem makulatury, plastików oraz szkła do śmietników na odpady segregowalne. I cóż- co prawda udało mi się je szczęsliwie wyrzucić, ale za to zostałam opieprzona za wyrzucanie śmieci nie do swoich śmietników. Przypałętał się tam niski złośliwiec w płaszczyku, który zaczął coś wykrzykiwać o tym, że 'skoro było stać mnie na domek, to na pewno mnie stać na wywóz śmieci". Nie mam pojęcia co i jak sobie uroił, ale wkurzyłam się okropnie. Zdaje się, że kazałam się mu leczyć na końcu na głowę.
Ale za to już wiem, że faktycznie, są na tym osiedlu tacy, którzy za cel życiowy stawiają sobie przypilnowanie, czy do smietników wyrzucają smieci wyłacznie uprawnione jednostki. I pewnie tacy chadzają na zebrania, na które normalni ludzie nie mają czasu.
Ciekawi mnie tylko, co dalej wymyslą. Ja proponuję np wejściówki do spożywczaka na rogu- żeby mogli do niego chodzić tylko mieszkańcy przylegających bloków, a nie jakaś hałastra z głebi osiedla. Bo w końcu co..!
zmijowisko 2008-01-25 11:56:49
skomentuj (0)
Frytka my idol!
Pomimo iz całą soba protestuję przeciwko promowaniu takiego bycia znanym przez bycie znanym jakim jest nasza rodzima Frytka, to nie mogę się po prostu oprzeć!
Przeczytany dzisiaj news, o biednej tejże mnie zmotywował.
No tak, to straszne, współczujmy. Uderzmy się w pierś za domniemania o jakichkolwiek operacjach plastycznych na drodze do sławy i popularności Frytki.
UWAGA, ogólnopolskie wielkie PRZEPRASZAMY, TERAZ!
Hurtowo, narodowo, umiemy przecież.
Zapłaczmy nad niewspółmiernie do potencjału rozwijającą się karierą.
UWAGA, ogólnopolskie wielkie CHLIP, TERAZ!!
Mamy swoją Paris! Bezmózgi symbol popularności i to jeszcze bez fortuny! Jesteśmy lepsi!
Wszyscy kochamy dwa gołębie, piosenke z serca rodem, bo jakżeby nie!
Kochamy bezinteligencia, bezkrytyczne, nie kumające ironii i totalnego ubawu z ich osoby, prawda? Fajnie się pośmiac z kogoś komu się wydaje, że ten ubaw oznacza zainteresowanie.
Fajnie.
Szkoda tylko, że te wszystkie wyśmiewane bezmózgi tak wysoko zachodzą. I nam robią opinię w swiecie.
Oj szkoda.
Oj na wielu płaszczyznach.
Oj...
zmijowisko 2007-06-24 01:38:43
skomentuj (1)
Klub pozbawionych samokrytyki
Ja tam nie wiem jak Was, ale mnie to aż boli.
Skąd się bierze w ludziach tak silne przekonanie o własnej boskości?
Przykładem genialnym takiego bezkrytycznego stwora i to w dodatku medialnego, jest oczywiście Frytka nasza kochana, czego dowody przedstawiają dziś serwisy plotkarskie.
Jak można ograniczyć swoje horyzonty na tyle, by się na każdym kroku ośmieszać? Ja wiem że nie ważne co mówią, ważne żeby mówili, ale bez przesady! Jeśli wszyscy się z niej tylko śmieją, a przykro mi, nie znalazłam chyba pochlebnych opinii w żadnych newsach na jej temat, a jeśliby sie nawet pojawiły to nie uwierzyłabym że nie manipulowane, to jak można brać to za dobra monetę i przejaw sławy? No halo, gdyby kreowała się na komika to ok, dobra droga, jak najbardziej, ale zdaje się że wg niej to nie o to chodzi.
Najgorsze, ze w zwykłym życiu tez się takie koszmary zdarzają. I czy z popularnością czy bez, takiego pewniaka nie przegadasz i od samouwielbienia nie odwiedziesz.
Tak więc drodzy rodacy, jesteśmy skazani na Frytkę. Bo my się chcemy z czegoś śmiać, a ona chce istnieć. A różnica interesów jest tutaj najmniej znacząca, niestety ...
by anakonda
zmijowisko 2007-06-15 20:36:58
skomentuj (1)
Jako rasowa żmija
Z żywą radością i żądzą satysfakcji oczekiwałam na wyraz twarzy przegrywającej nader niespodzianie Nataszki.
I nie zawiodłam się.
Och, piekny był ten finał, piękny ...
by anakonda
zmijowisko 2007-06-04 22:08:12
skomentuj (1)
Szczypta złośliwości wobec gatunku męskiego ;)
ZAPROSZENIE NA WARSZTATY -> DLA MĘŻCZYZN
Kurs jest dwudniowy i obejmuje następujące zagadnienia:
DZIEŃ PIERWSZY
1. JAK WYKONAĆ KOSTKI LODU
Instrukcja krok po kroku wraz z prezentacją.
2. PAPIER TOALETOWY - CZY WYRASTA NA UCHWYTACH?
Dyskusja.
3. RÓŻNICE POMIĘDZY KOSZEM NA PRANIE A PODŁOGĄ
Ćwiczenia praktyczne z pomocą zdjęć i wykresów.
4. NACZYNIA I SZTUĆCE: CZY LEWITUJĄ, SAMODZIELNIE KIERUJĄC SIĘ DO ZMYWARKI ALBO ZLEWU?
Debata panelowa z udziałem ekspertów.
5. PILOT DO TELEWIZORA - UTRATA PILOTA
Linia pomocy i grupy wsparcia.
6. NAUKA ODNAJDYWANIA RZECZY
Otwarte forum tematyczne - Strategia szukania we właściwych miejscach a przewracanie domu do góry nogami w takt rytmicznego pokrzykiwania.
7. ZAPAMIĘTYWANIE WAŻNYCH DAT I POWIADAMIANIE W WYPADKU SPÓŹNIENIA
Pamiętaj o zabraniu własnego kalendarza lub telefonu komórkowego.
DZIEŃ DRUGI
1. PUSTE KARTONY I BUTELKI - LODÓWKA CZY KOSZ?
Dyskusja w grupach i ćwiczenia praktyczne
2. ZDROWIE - PRZYNOSZENIE JEJ KWIATÓW NIE JEST GROŹNE DLA ZDROWIA
Prezentacja PowerPoint.
3. PRAWDZIWI MĘŻCZYŹNI PYTAJĄ O KIERUNEK, KIEDY SIĘ ZGUBIĄ.
Wspomnienia tych, którzy przeżyli.
4. CZY MOŻNA SIEDZIEĆ CICHO, GDY ONA PROWADZI
Gra na symulatorze.
5. DOROSŁE ŻYCIE - PODSTAWOWE RÓŻNICE POMIĘDZY TWOJĄ MATKĄ A TWOJĄ PARTNERKĄ
Ćwiczenia praktyczne i odgrywanie ról.
6. JAK BYĆ IDEALNYM PARTNEREM NA ZAKUPACH
Ćwiczenia relaksacyjne, medytacja i techniki oddechowe.
7. TECHNIKI PRZEŻYCIA - JAK ŻYĆ, BĘDĄC CAŁY CZAS W BŁĘDZIE
Dostępni indywidualni psychoterapeuci.
8. CHOINKA - CZY MUSI STAĆ DO WIELKANOCY
Telekonferencja z udziałem Świętego Mikołaja
by anakonda
zmijowisko 2007-05-31 21:04:47
skomentuj (1)
Och, jaka jestem zaskoczona!
Nie dostalismy sie na Eurowizję. Och.
Jak to sie mogło stać.
Myślę, że fakt, iż mamy chyba największą w Europie siłę głosowania, bo halo, jakiej narodości jest więcej poza granicami swojego kraju niż naszej - to porażka jest tym bardziej druzgocąca.
Ale czy nasze społeczeństwo przyjmie naukę o swojej beznadziejności? Otóż nie. Zapewniam.
zmijowisko 2007-05-10 23:48:39
skomentuj (1)
Czy mozna nie kochać Banków?
Nie, moi drodzy, banków nie kochać się nie da. Bo banki nas kochają- dla uwiarygodnienia mała historyjka, z życia mozna powiedzieć wzięta.
Otóż, mając całkiem dobrze funkcjonujące konto w KB (mam od dawna, nie wymaga ode mnie zadnych wysiłków, jest zasilane przez ukochaną firmę, ja korzystam z karty zwanej płatniczą, na wszelki wypadek mam tam maluśką lokatkę, zero limitów kredytowych- nie dowierzam sobie jakoś-no, kręci się interes, do banku zaglądać nie muszę), dalam sie namowic na KARTE KREDYTOWĄ. Długo byłam twarda- dopadli mnie swego czasu w Sephorze, gdzie nabywałam waciki, zaproponowali kartę Sephora- wzięlam, bo darmo i jakieś punkty naliczali, obiecujac za te punkty złote góry potem- i usiłowali rownież wcisnąć kartę kredytową MILLENIUM. Tak, podam nazwę, bo się nie boję. Powiedziałam jednakowoż dobitnie- WON, i odczepili się.
No, ale z wiekiem człowiek głupieje. Zupełnie niedawno zostałam zaczepiona telefonicznie, i zmolestowana ponownie- tym razem trafili w mój słabszy okres, gdy po sprawdzeniu internetowego wyciągu z konta w KB stwierdziłam z niejakim przerażeniem, że wydałam całkiem dużą kupę pieniędzy na nie wiadomo co.. no, na wyciagu były jakieś sklepy, tyle ze za cholerę nie potrafiłam sobie przypomnieć, co tam kupowałam. Karty mi nikt nie ukradł, sprawdziłam. Więc, byłam aktualnie po przemyśleniach, że może czas jakoś zacząć kontrolować własne wydatki. Cóż- na kartę kredytową się tym razem zgodziłam, jakoś mi się spodobało, ze będę wydawać, a płacić po miesiącu de facto, no i że będę się KONTROLOWAĆ. Ta, to jeszcze się zobaczy... No, ale do rzeczy.
Do kompletu do karty dostalam jakiś millekod, haslo, numer tejże karty, PIN. Pełen zestaw paranoika. Mogę sprawdzac limit wykorzystany telefonicznie, w bankomacie lub necie. Teoretycznie.
Fakt, ze jednego drobiażdzku nie dopatrzylam- o tym na końcu.
Otóż, wczoraj mialam miec wydatek rzędu większego, balam sie przekroczenia limitu (kontroluję się, ha!), i postanowilam sprawdzic w necie, ile tam mogę jeszcze wydać bez kary.
Zgodnie z instrukcją, najpierw wklepalam milelpieprzonykod na stronie. Weszłam dalej, wyświetliło się mi pole do wpisania numeru karty i h@sła. Wpisałam zgodnie z tym, co w kopertach bylo. System wyświetlił info, że wchodze pierwszy raz (a jakże!), i zebym zmienila haslo. Oki. Posłusznie wpisalam nowe hasełko, dwa razy (bezpieczeństwo), zautoryzowałam się cyframi z peselu.
System wypluł: zły format hasła. Nie podali, jaki format powinien być, ale dobra. Wpisałam wiec kilka cyferek. 6. Nadmienie, ze wszystko powyzej (nr karty i h@sło z koperty podawalam po raz drugi), zautoryzowalam sie peselem.
Komunikat: zły format. Trochę się wkurzylam, bo skoro zły, to jaki do cholery ma być?? Nigdzie nie jest napisane, a szukałam.. postanowiłam że niech będzie 8 cyfrowe, tak jak to pierwsze, z koperty. Wpisałam więc po raz kur..a kolejny nr karty, stare h@sło, nowe h@slo, potw nowego hasła, pesel (czy pesel nie jest jakby znany publicznie??)
System mi wypluł, ze sugeruje się nie używac sekwencji powtarzających się cyfr. A użyłam takowej kombinacji, bo 8 cyfr to bym za cholerę nie zapamiętała, to chyba 15 hasło do zapamiętania, w dodatku cyfrowe. Ale uznałam rację (bezpieczeństwo!), i po raz czwarty wpisałam posłusznie: nr karty, h@sło stare, nowe, potw nowego, pesel.
System wypluł: zanotowalismy, że otrzymała pani kopertę z h@aslem ponad miesiąc temu. Prosimy zgłosić sie do oddziału banku po nowe h@sło...
TAK! TAK! Otrzymałam miesiąc temu! Nie wyprę się! I tak, to właśnie moje niedopatrzenie! Ale czy, tego drobnego faktu nie można było stwierdzić jakoś wcześniej, np po wklepaniu millepieprzonego kodu? Podobno jest unikalny? Nie, lepiej zirytowanego klienta przeciagnąć przez kilkukrotne logowanie, może się cham wreszcie nauczy?
Słów brak...
Sssssss
zmijowisko 2007-03-29 08:33:26
skomentuj (0)
Człowiek rozumny (Homo sapiens) - jedyny występujący współcześnie gatunek z rodzaju człowiek (Homo)
Poniższe wskazuje na to, że scenariusze tasiemcowatych seriali pisze (nomen omen) samo życie oraz, że powyższe jest mocno przesadzone (zwłaszcza ten fragment ze słowem „rozumny”).
A: wiesz jaki wczoraj numer odstawiłam ... hi hi
A: wlazłam na czata i se...gadałam, i nagle zahaczył mnie koleś .. że ja musze iść z nim na kawę i … poszliśmy. przyjechał po mnie o 22:30 i pojechaliśmy na kawę....
A: i po północy byłam w domu
A: jestem pierdolnięta
M: aaaaaaaaaaaaaaaa
M: nie pierdolnięta, nie
M: normalna
M: fajny jakiś?
M: czy buraczewo?
A: średni - wysoki, młody ....
A: chciał się wygadać....
A: ale wariatka...przecież ja go nie znałam i wsiadłam z nim do auta
M: znaczy robiłaś za kołnierz od koszuli
M: taki co to się można wypłakać
M: oj tam,
M: jak się nazywa, co robi, ile ma lat, o co się żalił?
A: nie to....chciał pogadać... potem zaserwował mi maraton uśmiechu. kawałów zna tyle , ze szok....
A: nie wiem jak się nazywa, ma 28 lat i żali się na teraz uwaga...ŻONE
A: ha ha ha
M: eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
M: stary chwyt
A: nie wiem, nie mam pojęcia, jak ma na imię...
A: o zonie gadal i gadal ....
M: no kolejny dupek co chce laskę na boku wyrwać w nawiązaniu do okrutniej wrednej zsuczałej żony (czytaj. starej i już znudzonej).
A: taaaaa, także od razu usłyszał, ze nic poza kawa nie załatwi
M: no co tam o tej żonie nawijał, że co? że wiecznie mu urządza awantury i zrzędzi, że się wszystkiego czepia, że czego on nie zrobi, to wszystko źle
M: że bardzo się zmieniła
M: że on czasami już nie ma siły i nie chce mu się wracać do domu z pracy jak pomyśli, że znowu zobaczy jej skwaszoną minę ....
M: aha - no i że dla wszystkich potrafi być miła tylko nie dla niego
M: Andzia - no dawaj, co on tam CI nawygadywał
A: ciocia poczekaj zaraz napisze....
A: a zatem tak, wyjechała 1,5 roku temu na stypendium, sam jej kazał. tam poznała francuza i została we Francji..:)
A: i 3 m-ce temu wróciła z 5 m-cznym dzieckiem. Dodaję, nie dzieckiem własnego męża.
M: no! nareszcie jakaś fajna babka!
M: i co i co?
M: i on z nią żyje dalej i z tym dzidziusiem? francuz ją zostawił?
M: a mają jakieś wspólne dzieci?
A: tak, francuz ja zostawił.... a maż ja przyjął, ale sam mieszka po kumplach ;)
A: biedny
A: nie, nie maja wspólnych dzieci
M: no ale mieszkanie ich wspólne było czy jego?
M: a dzieciątko czyje nazwisko nosi - jego czy francuza?
A: nie wiem czyje nazwisko...
A: a mieszkanie jest wynajmowane
M: bo jak ją Twój kolega zostawi to jeszcze będzie musiał alimenciaki płacić na małego żabojdadka
A: nie, testy dna i ma z głowy
M: e no, to dobry chłopak z niego, frajer ale dobry
A: no chyba tak...
M: no ale co? on ją kocha i chce się z nią zejść
M: czy co CI chciał powiedzieć? rady szukał czy co?
M: czy kobiety z mieszkaniem żeby kąt ciepły znaleźć?
A: nie chce być z nią
A: a chciał się spotkać... aby się wygadać...
M: no ale chyba on sobie nie żałował przez te 1,5 roku - bo nie uwierzę. tyle tylko, że dzieciaczka nie zrobił żadnej Francuzce
A: w głupich żartach rzucał.... ze szuka kochanki....;)
M: niech spierdala od ciebie z daleka!!!!!!
M: pewnie zmyślił połowę tej historyjki!!!!!
M: nie daj się nabrać
M: mety dupek szuka, a żonę pewnie w skrytości kocha - dlatego jej pozwolił wrócić
M: w innym wypadku wywaliłby babsko na pysk
M: taka prawda
A: nie no wiadomo....luzzz
M: skąd Andzia oni się biorą?? no powiedz mi skąd ta banda prymitywów wypełza?? wierzyć się nie chce, że takie szmaciarstwo chodzi po ziemi. i jeszcze inteligentną kobietę chcą nabrać na takie głodne kawałki
M: dżizes!!!!
M: rzygać się chce
A: oj tak.....a najgłupsze jest to, ze wierzą ze im się uda
M: a ha ha ha ha ha
M: to właśnie jest najlepsze
M: uwielbiam tą ich durną paplaninę
M: no koniecznie muszę sobie zrobić net w domu
A: [lol]
A: oj tak
M: Ci debile mają papkę zamiast mózgu, jak boga kocham, powoli zaczynam wierzyć, że Bóg to kobieta
A: [lol2]
M: bo skoro stworzył nas na swoje podobieństwo no to się umówmy, pierwsze mu zupełnie nie wyszło, żal było w kibel wyrzucić, to nie dobił, i dopiero za drugim razem coś sensowniejszego ...
A: powinnaś ksiązki pisać
M: też o tym pomyślałam
A: ha h aha
A: oj ciocia...normalnie beczkę można kręcić...
M: i to jaką - nadziwić się nie można, ze toto takie durne a się uważa za zdobywcę świata
M: i ojca cywilizacji
M: jeden z drugim w prostej linii pochodzą od pawiana
A: hihih
M: różowe dupsko i głupia gęba
M: słuchaj no, ale przecież jest kilku (niewielu, ale zawsze) przyzwoitych kolesi na tym globie
A: pewnie tak...ale gdzie?
M: czyli ta reszta zdebilałych to jakieś mutanty genetyczne albo tzw. odpady ewolucyjne, co to zamiast brnąć do przodu posuwają się po równi pochyłej i niebawem kudły im wyrosną na paszczach i na drzewo, z braćmi szympansami (chociaż teraz to obraziłam te miłe, przyjazne zwierzęta)
M: a więc z braćmi szczurami do nor i kanałów spełzną
A: o tak.....
A: masz racje
M: i dotyczy to też niewielkiego co prawda, ale zawsze, odsetku durnych kobiet (czytaj: tipsiara vel blachara), które mają sucze ciągoty i przeciągi w pustej głowie, one również niebawem w myśl mojej teorii zajdą włosem i powrócą na łono natury pod postacią surykatek
M: albo innego dziadostwa
A: ciocia skąd Ty to bierzesz???
M: jak wpadam w trans to się powstrzymać nie mogę!
A: no tak....rozumiem
M: tak mnie zeźlił ten Twój miętki frajer co to się najpierw użala, że mu zona poroże zafundowała (francuskie, importowane), a później bąkać zaczyna o jakiś kochankach, romanse itp
A: ciocia, znikam....bo mam angielski
A: wyluzuj...spoko. do jutra
M: no najpierw chciał cię rozmiękczyć a za trzy dni z walizą u drzwi
M: pa pa
by martini
zmijowisko 2007-03-06 15:03:47
skomentuj (0)